Pamiętam dokładnie co robiłem rok temu o tej porze. A raczej co myślałem, lub co było sokołem w mojej codzienności, wokół czego się świat kręcił.
Mówiłem już, że nie lubię lata?
Ale reasumując; kontrast pomiędzy latem ubiegłym a obecnym wyrażę następującym zdaniem: wtedy mi się jeszcze chciało i czas mnie nie gonił, teraz mi się nie chce, czas nagli a ludzie chcący narzucić swoje normy zachowań mają wszy ;)
+20 do nudy, albowiem kończy się sezon w LKSie, nuda jak głosi ostatni „modny” slogan to pierwszy krok do abstynencji. Nie żebym wysuwał takie wnioski na podstawie autopsyjnych doświadczeń, ale chyba właśnie nuda powoduje jakieś ciągoty, zwane dalej smakami.
Wczoraj ku mojej wielkiej ‘nieuciesze’ wkroczyliśmy w lipiec, co przerwało moje kilkudniowe rozmyślanie o Ciemnej Stronie Mocy oraz przypomniało, że muszę wykonać kilka telefonów (nienawidzę dzwonić do ludzi). Poza tym, lipiec chyba jest ok, taki zwodniczy miesiąc, pod koniec którego, coś zaczyna się zmieniać, dziać, i jak pamięć donosi, nie są to wcale takie miłe rzeczy. Ciekawe co wydarzy się tego roku.
kto chce kawy?
Mierny.
Bo jak inaczej się wyrazić? Bezjajeczna historia, będąca idealnym podsumowaniem równie bezjajecznego sezonu szóstego (poza odcinkiem pilotażowym oraz odcinkiem siódmym).
W odcinku miała miejsce jakaś katastrofa budowlana, i – po to aby żeby nadać mu jakiegoś patetyzmu charakter tej tragedii w sposób dla mnie oczywisty nawiązywał do 11 września. Drugim eksternistycznym wydarzeniem miało być działanie lekarzy z Princeton w terenie. No i to może było jakieś.. ciekawe. Ale i tak – w wypadku tego serialu, niegdyś wielbionego przeze mnie niezmiernie, wszystkie pomysły są już oklepane, wyklepane, przypominają motyw w machaniem parówką w bramie garażowej. Uff. To teraz byłem sarkastyczny.
Dalej »
Got milk? No, I got Gun.
One on following image is a dummy thing. The one that get me close to my ancestors lies somewhere beyond vision. ;)
or maybe I am lying? I mean, this one is real and working =)
Dalej »
Zdrastwuj World.
Mała zmiana nastąpiła na stronie; mianowicie szata graficzna uległa przepoczwarzeniu. Porzuciłem stary styl, „glossy black” na rzecz obecnej, bardziej minimalistycznej formy, która bardziej sprzyja treści tej strony moim zdaniem.
Oby obecny styl nie został uznany za zbyt kiczowaty – szukałem czegoś co może się podobać, a zarazem nie jest zbytnio oklepane.
Dalej »
W końcu.. film który chodził za mną od czasu skończenia liceum – w końcu doczekał się realizacji.
Film powstał z wykorzystaniem scen z niezapomnianego arcydzieła jakim jest „Equilibrium” oraz nie mniej zacnej muzyki Craig’a Armstronga; „Duel” oraz „Escape” .
Dalej »
no chyba ty..
Podsumowanie ubiegło-obecno-rocznej dołującej zimy pragnę rozpocząć tym jakże genialnym powiedzeniem, które to było najczęściej słyszaną kombinacją słów polskich u mnie w kuchni. Aż dziw, że jamniki jeszcze warczą zamiast „przezbywać” się tymi słowami.
Dalej »
Idąc ulicą wyczuwam w okolicach biodra miłe wibrowanie, tak to moja koleżanka nokia obwieszcza mi, że oto ktoś zapragnął kontaktu ze mną. Sięgam po telefon,okazuje się że to sms. Idąc dalej, trzymając w ręce rzeczoną nokię odczytuję sms’a, po chwili przetwarzania nieistotnych informacji w nim zawartych postanawiam jakoś zareagować, czyli po prostu odpisuję nań. Oczywiście idąc dalej! Szybko i sprawnie, treść moich myśli została przelana na telefon i wysłana. I to wszystko jedną ręką!
Dalej »

A więc tak, jakiś tydzień temu zobaczyłem u dwóch kolegów w ich opisach na gg coś związanego ze stroną lockerz. Jako że moje życie dostarcza mi dość atrakcji i bez takich rozrywek zwyczajnie to zignorowałem dziwiąc się trochę tymże osobnikom, po których nie spodziewałem się takiego.. zaangażowania w jakieś internetowe projekty.
Ale zobaczymy o co w tym w ogóle chodzi;
Dalej »