Archiwum kategorii: ‘Moja codzienność’

WindowsMX.pl Kup teraz! (2010-8-30)

W związku z licznymi zmianami w mojej codzienności, zmianami zainteresowań i hobby głównie, postanowiłem wystawić dorobek mojej młodości na sprzedaż. Przedmiotem aukcji jest domena windowsmx.pl Domena póki co wylądowała na aukcji internetowej, będę starać się promować tą aukcje. jestem przekonany, że nowy nabywca może z tej strony wycisnąć znacznie więcej niż ja. Ostatnia aukcja nie [...]

Wakacje? jakie wakacje, toż lipiec. (2010-7-2)

Pamiętam dokładnie co robiłem rok temu o tej porze. A raczej co myślałem, lub co było sokołem w mojej codzienności, wokół czego się świat kręcił. Mówiłem już, że nie lubię lata? Ale reasumując; kontrast pomiędzy latem ubiegłym a obecnym wyrażę następującym zdaniem: wtedy mi się jeszcze chciało i czas mnie nie gonił, teraz mi się [...]

Sempre Paratus (2010-5-17)

The healthy human mind doesn’t wake up in the morning thinking this is its last day on Earth. But I think that’s a luxury. Not a curse. To know you’re close to the end is a kind of freedom. Good time to take…inventory.

Got gun? (2010-5-9)

Got milk? No, I got Gun. One on following image is a dummy thing. The one that get me close to my ancestors lies somewhere beyond vision. ;) or maybe I am lying? I mean, this one is real and working =)

Średni comeback (2010-4-29)

Zdrastwuj World. Mała zmiana nastąpiła na stronie; mianowicie szata graficzna uległa przepoczwarzeniu. Porzuciłem stary styl, „glossy black” na rzecz obecnej, bardziej minimalistycznej formy, która bardziej sprzyja treści tej strony moim zdaniem. Oby obecny styl nie został uznany za zbyt kiczowaty – szukałem czegoś co może się podobać, a zarazem nie jest zbytnio oklepane.

Podsumowanie ostatnich miesięcy w Chernobyluco (Neptyk on Winter (in)activites) (2010-3-16)

no chyba ty.. Podsumowanie ubiegło-obecno-rocznej dołującej zimy pragnę rozpocząć tym jakże genialnym powiedzeniem, które to było najczęściej słyszaną kombinacją słów polskich u mnie w kuchni. Aż dziw, że jamniki jeszcze warczą zamiast „przezbywać” się tymi słowami.

Point Insertion (2009-7-1)

Tytuł może komuś mówić co nieco. Tak, to nazwa pierwszego rozdziału z HL2. Bo tym co się tam działo napiszę. A raczej o wydarzeniach przeniesionych na moją skórę. Tarnów jest jak City 17, tylko więcej użytkowników tam się kręci, a ja nie dojechałem tam pociągiem, ale tak jak  Gordon obudziłem się dojeżdżając na miejsce, tylko [...]

Piątek – (nie)zły początek (2009-6-16)

Hello world ; ) Jeśli to czytasz, tzn, że mi się nie udało. kij, lepsze to niż profil na waszej-klasie. Obsługa i konfiguracja tegoż skryptu nie jest czymś tak koszmarnym jak koszmarnym przeżyciem była każda lekcja matematyki w liceum..  Chyba jednak skupię się na słowach piosenki OSTR (nie pamiętam tytułu); „przecież każdy z nas robi [...]